...to kopę lat

Niby siedzę tu ciągle, śledzę co się dzieje, ale mimo wszystko zmieniło się sporo i nie informowałem o tym.
Po kolei... jeżeli chodzi o moje foty. Robię je, za każdym razem gdy mam aparat i okazję. Kasa się odkłada i niedługo planuję zafundować sobie d70 + kit + 50mm f1.4 + grip i inne pierdoły. Co do złotówek... trzymałem to we względnej tajemnicy, ale jak się spowiadać, to się spowiadać

Od dłuższego czasu pracuję nad pewnym większym projektem foto, który jest na ukończeniu, a zysk z niego zamierzam właśnie na aparat przeznaczyć. Za jakiś czas pokarzę wam efekty. Co więcej były foty reklamowe w pieczarkach, może zaniedługo kolejne w jakieś firmie przewozowej. Zajawkowo też planuję, duży zonk z brakiem aparatu, ale to się niedługo zmieni. Sesje zaplanowane, modelki ugadane. Się kręci.
Z tego miejsca Big Up dla Psa, dzięki Tobie wypływam man ;* Tylko dobre rzeczy xD
A Kasa płynie. Tu aparat, tu warsztaty w Lesznie, tu w planach diabolo i kij kontaktowy, tu jakieś nowe abady, tu Batizado i pierwsze cordao w czerwcu - a pieniążki zarabiać trzeba, dobrze że jest okazja. Musze uważać na granicę, żeby nie przegiąć i nie zapomnieć JAK to się robi i DLACZEGO to robię. To przede wszystkim. Połowa prac idzie do scrapsów niedługo, nie jestem zadowolony ze zdjęć. Czuję że stoję w miejscu, mam nadzieję że jak już będę miał coś czym da się strzelać - ruszę z miejsca. Obecnie nie mam żadnego aparatu na stanie, od czasu do czasu jadę na pożyczonych
Obecnego devianta czyszczę, zbieram prace konkretne. Zamierzam wystawiać tutaj, na cjm i na mojej stronie. Za jakiś czas stawiam portfolio... Komentujcie konstruktywnie. Zależy mi na tym.
Pogrążyłem się w Capoeira, luty był miesiącem ostrych trenów i moja meia lua de compasso bardzo się poprawiła, co mnie cieszy. Rozwijam się w raczej przyzwoitym tempie [?] nie mnie to oceniać. Ja chcę więcej i mocniej, ale kolano i nadgarstki coraz częściej protestują. Ostre treny robią się coraz ostrzejsze, bo w czerwcu Baty - trzeba przyzwoicie wypaść. No i za 3 lata.. kto wie. Jak się uda to Salvador w planach... Salve Unicar!
cojestmiasto - temat rzeka. Dużo pracy, sezon zmian, akcji, kreatywności się zbliża. Urodziny TFC/TSD - wbijajcie ludzie na wielki jam graffiti i breakdance, grubo będzie! A to nie wszystko... będzie się działo. Bardzo. Biała działa, młodzi nie ś

ią.
Wracam do fajerdensu. Treny co tydzień, może trochę nowości, z pewnością niezbędne odświeżenie. Ale będzie dobrze, nic na siłę w granicach rozsądku.
Kończą się praktyki, powrót do szkoły za tydzień. Miesiąc rozpędu był. Ważne żeby teraz dobrze wypaść, przyzwoicie wrócić i zadbać o świadectwo w czerwcu. Trzeba pogodzić to wszystko, a będzie dobrze, owocnie i z jajem! xD Wizja matury troszkę mnie przytłacza, ale czego się nie robi dla przyszłości! Warto. Aby do przodu i z głową.
Ludzie się zmieniają, zmienia się otoczenie. Ja się zmieniam. Ciężko powiedzieć czy na lepsze, czy na gorsze. W każdym razie, dobrze mi z tym jak jest. A to co mi nie pasi staram się poprawić. I tak to

Mimo że zakochany, trzeźwo oceniam to co się dzieje

Ściema wielka że z takim mętlikiem zakochanym w bani nie idzie sobie poradzić! Gdyby nie ona to.. wolę nie myśleć ;O Wszystko dzięki Niej i ludziom którzy mnie otaczają, bo samemu ciężko by było bardzo.. Dzięki Wam wielkie, idziemy do przodu, Lima ;*, Comprido, Petala, Caracol, BigDog, Docura, Paulina, Dany... wszystkim którzy jakoś się przyłożyli do obecnego stanu HAJFAJV! 5!
Co do Ciebie Dany to wiemy obaj że jakoś w którymś momencie nasze drogi się rozeszły, ale nie bardzo mi to kurwa pasi. Bierz to pod uwagę też dud. Bo powinieneś poznać tych ludzi którzy są mi równie bliscy co Ty, przejebane się tak zapomnieć w tej kwestii z mojej strony. Mam moralniaka, dobrze to wiesz. To taka mała prywatna-publiczna notka do Ciebie i chwytaj suta obleśniaku ;*
No i miało być konkretnie, a się rozlazło pod koniec

Ale nic to. Zawsze tak bywa. Nadchodzi czas zmian i metamorfoz. Na lepsze! Czas działania. Będzie lepiej, będzie gorzej. Ale będzie. I tego się trzymam.
Piona i bądźcie czujni

Szajben.